Newsy
Newsy r.2004-2005
Newsy r.2005-2014
Redakcja


Śpiewnik
Wywiady
Konkurs
Vlepki
Tapety
Galeria


Informacje
Zasłużeni
Zarząd
Historia
45-lecie TĘCZY
WYBORY 2009
WYBORY 2013
II Memoriał
Stadion
GALERIA


O trenerze
Kadra
Transfery
Terminarz i wyniki
Tabela
STARA Galeria
Filmy
Archiwum


O trenerze
Kadra
Terminarz i wyniki
Tabela
STARA Galeria
Archiwum


Archiwum


O trenerze
Kadra
Terminarz i wyniki
Tabela
Archiwum

















Potok Wielki - Tęcza Kraśnik 1-1 (1-1)

W dniu dzisiejszym nasza drużyna z trudnego terenu w Osinkach wróciła z jednym punktem. Drużyna gospodarzy wyszła na prowadzenie w 14 minucie jednak już w 36 minucie stan rywalizacji wyrównał Marcin Chrzanowski i właśnie wynikiem 1-1 zakończył się ten mecz. W konfrontacji z Potokiem Wielkim mieliśmy zdecydowaną przewagę i spośród siedmiu stuprocentowych okazji wykorzystaliśmy tylko jedną.

Skład TĘCZY Kraśnik
Suszek - Chrzanowski, Dyguś, Nagajek, Gawlik, Jacak, Janiszewski, Maślanka (89' Dzikowski), Nowicki, Waszczuk, Wójcik (Laskowski 45')

Dodał: Adi, dnia 18.09.2016 , 14:27

Piłarski weekend

Już jutro o godzinie 12:00 TĘCZA zmierzy się na boisku w Osinkach z Potokiem Wielkim. Warto jednak dodać, że już w dniu dzisiejszym (sobota) swoje mecze ligowe rozegrały drużyny młodzieżowe TĘCZY Kraśnik i co najważniejsze wszystkie te mecze zakończyły się naszym zwycięstwem! Najpierw na stadionie TĘCZY Kraśnik zagrali młodzicy którzy zmierzyli się z Avenir Jabłonna. Już do przerwy prowadziliśmy 2-0, a ostatecznie mecz zakończył się wynikiem aż 6-0! Bramki dla TĘCZY zdobyli: Hubert Wójcik (hat-trick), Jakub Ksiądz i Kacper Szczepaniak (dwa gole)

Następnie na naszym stadionie pojawiły się ekipy juniorów młodszych TĘCZY i Wisły Annopol. Nasi przeciwnicy prowadzili do przerwy 1-0, ale już w drugiej połowie wspaniałe zawody zademonstrowali nasi zawodnicy. Tym sposobem po 72 minutach TĘCZA prowadziła 4-1, a gole strzelali: Wojciech Lenart (hat-trick) oraz Marcel Zięba. W końcówce Annopol odpowiedział jeszcze dwoma golami i mecz zakończył się wynikiem 4-3.

Dodał: Adi, dnia 18.09.2016 , 0:03

Tęcza Kraśnik - Ruch Popkowice 3-3 (0-3)

Strzelcy bramek:
0:1 ? 4'
0:2 ? (rzut karny) 30'
0:3 ? 44'
1:3 Żdanowicz 55'
2:3 Dyguś 58'
3:3 Chrzanowski 61'

Czerwone kartki: Andruszak (83' - za zatrzymanie piłki poza obrębem pola karnego)

"A my swoje!!" - właśnie takie słowa cisnęły się na ustach kibiców, zawodników i wszystkich osób związanych z TĘCZA Kraśnik które tak bardo przeżywały niedzielny dramatyczny mecz z Popkowicami i naprawdę koncertową drugą połowę w naszym wykonaniu. W zasadzie zacytowane w poprzednim zdaniu słowa można było wykrzyknąć z wielkim entuzjazmem tuż po bramce Mateusza Dygusia na 2:3, gdyż od tego momentu wyczuwalny był już nie tylko remis ale nawet wygrana! Po golu Marcina Chrzanowskiego ta wiara w końcowe zwycięstwo została wręcz spotęgowana i krótko mówiąc powinniśmy ten mecz wygrać - to wręcz wisiało na włosku. Niestety tym razem głównym problemem nie był brak skuteczności TĘCZY, lecz arbiter tego meczu, który koniecznie chciał zostać bohaterem spotkania, a stał się antybohaterem i możemy pokusić się o opinię że wypaczył wynik niedzielnej rywalizacji. Do jego decyzji powrócimy w dalszej części relacji, ale przedtem należy także podsumować, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała tak jakbyśmy w ogóle nie wyszli na boisko. W drugiej połowie role się odwróciły i parafrazując znane z politycznych rozmów słowa "Ruch od 46 minuty istniał już jedynie teoretycznie". W zasadzie podopieczni Dariusza Matysiaka istnieli już tylko w sędziowskim protokole, bo na boisku po pierwszej połowie pozostały tylko osoby o łudzących podobieństwach fizycznych, ale różnice były widoczne we wszystkich ich piłkarskich cechach - tak bardzo widocznymi (w pozytywnym kontekście) jeszcze do 45 minuty meczu. Tak w skrócie wyglądało to spotkanie, które przyniosło nam pierwszy punkt w sezonie. Wrócimy teraz do niektórych sytuacji o których wspomniałem wcześniej, a także przyjrzyjmy się innym ciekawym momentom tego meczu.

Tak jak wspomniałem wcześniej o pierwszej połowie możemy napisać tylko tyle że w tej części meczu po prostu nas nie było. Oddaliśmy przeciwnikowi niemal całe boisko i nieudolnie próbowaliśmy bronić się przed ich kolejnymi groźnymi atakami. Nic w tym dziwnego, że w pierwszych 45 minutach praktycznie ani razu nie zagroziliśmy bramce gości (będąc w okolicach pola karnego dosłownie dwa razy), a przyjezdni już w 4 minucie dość zasłużenie objęli prowadzenie. Najpierw zawodnik Ruchu z dużą łatwością wbiegł z piłką w nasze pole karne i był w nim praktycznie niepowstrzymywany. To pozwoliło mu "wypatrzeć" dobrze ustawionego kolegę w okolicy piątego metra, któremu zdecydował się podać piłkę. Jak się później okazało zawodnik który otrzymał piłkę w okolicy piątego metra był w ogóle "nie przykryty" i nieatakowany co pozwoliło mu w łatwy sposób wpakować piłkę do siatki. Niestety kolejne minuty nie zwiastowały zmiany obrazu gry i nasza drużyna nadal miała duży problem aby w ogóle wyjść z własnej połowy i w pierwszych 45 minutach pod polem karnym byliśmy "bardzo gościnnie", a konkretnie dwa razy. Najpierw bardzo dobrze prawym skrzydłem ruszył Bartosz Żdanowicz który zdecydował się podać piłkę do stojącego w polu karnym Mateusza Dygusia, ale ten nie zdołał oddać strzału bo nie trafił w piłkę. Jeszcze pod koniec pierwszej połowy z bardzo dobrą akcją ruszył Marcin Chrzanowski, który zagrał idealną piłkę ze środka boiska do wychodzącego na wolne pole Dominika Maślanki. Nasz zawodnik oczywiście przyjął piłkę ale akcja nie przyniosła większej korzyści. Za to goście tuż po zdobyciu gola raz po raz atakowali naszą bramkę i tylko dobre interwencje Czarka Andruszaka i sporadyczne ofiarne interwencje naszych obrońców (jak np. ta Marcina Gawlika który przyjął na swoje ciało piłkę stojąc tuż przed linią bramkową) spowodowały, ze tego meczu nie przegrywaliśmy wyżej. Niestety w 30 minucie jedną z dwóch krzywdzących decyzji podjął sędzia główny który niesłusznie odgwizdał zagranie ręką. Takowe zagranie miało miejsce, ale patrząc na siłę i odległość z jakiej uderzał przeciwnik takich zagrań po prostu się "nie gwiżdże". Sędzia jednak podjął inną decyzję, a że miało to miejsce w polu karnym to pokazał na wapno i chwilę później po rzucie karnym przegrywaliśmy już 0-2. Jeszcze przed przerwą gola do szatni zdobyli goście którzy ruszyli w nasze pole karne. Niestety przy biernej postawie jednego z naszych obrońców który tylko przyglądał się na przeciwnika przygotowującego się do oddania strzału padła bramka numer trzy i mimo że dopiero skończyła się pierwsza połowa to wydawało się, że "jest już po meczu". Jednak po przerwie zobaczyliśmy całkowicie odmienioną TĘCZE, a Ruch już od pierwszych minut drugiej połowy wyglądał na całkowicie zmęczonego. Wykorzystała to nasza drużyna która raz po raz "punktowała" swojego przeciwnika a groźne sytuacje naszej drużyny sugerowały, że gol wisi w powietrzu. Wszystko zaczęło się już w 55 minucie kiedy Łukasz Jacak będąc przed polem karnym zdecydował się na niewysokie zagranie w powietrzu. Piłka powędrowała w okolice piątego metra od bramki, a stamtąd bramkarza Ruchu pokonał Bartosz Żdanowicz. Trzy minuty później idealne zagranie w tempo otrzymał Mateusz Dyguś który następnie pokonał bramkarza gości. Nasz szalony pościg zakończył się w 61 minucie kiedy to do rzutu wolnego z prawej strony (na wysokości środka boiska) podszedł Mateusz Dyguś. Nasz zawodnik posłał bardzo dobre podanie w pole karne, a tam w okolicy piątego metra znalazł się Marcin Chrzanowski który doprowadził do remisu. Nic więc dziwnego, że po tych trzech golach nasza ekipa poczuła się silna i była naprawdę bliska aby strzelić przynajmniej jeszcze jedną, a może i dwa gole. Bardzo ciekawe uderzenie w 70 minucie oddał na przykład Karol Wójcik, który uderzał w polu karnym i piłka zmierzała tuż obok słupka, ale o sporym szczęścia mogła mówić ekipa Dariusza Matysiaka. W drugiej połowie przeciwnicy praktycznie w ogóle nie zagościli pod naszym polem karnym. Tu niestety ponownie dał o sobie znać sędzia, który w 81 minucie w opinii wielu oglądających popełnił błąd. Wszystko za sprawą sygnalizacji jego asystenta, który dopatrzył się że Czarek Andruszak próbował utrzymać piłkę w rękach już za polem karnym. Nasz bramkarz dostał czerwoną kartę, a między słupkami stanął powracający po kilku miesięcznej przerwie Ernest Laskowski. Rzut wolny z linii pola karnego nie przyniósł przeciwnikom żadnych korzyści. Końcówka meczu była próbą ataków z jednej i drugiej strony, bo obie ekipy chciały ten mecz wygrać. Skład TĘCZY Kraśnik

Andruszak - Nagajek, Gawlik, Maziarz (34' Laskowski), Jacak, Żdanowicz, Dyguś, Maślanka (86' Waszczuk), Suszek (34' Wójcik), Janiszewski, Chrzanowski

Dodał: Adi, dnia 13.09.2016 , 7:07

Kadra na mecz z Ruchem Popkowice

Oto skład na mecz z Ruchem Popkowice (zbiórka zawodników TĘCZ na mecz godzina 15:00 1. Cezary Andruszak 2. Marcin Chrzanowski
3. Mateusz Dyguś
4. Krystian Dzikowski
5. Marcin Gawlik
6. Łukasz Jacak
7. Robert Janiszewski
8. Jakub Korczyński
9. Dawid Kulesza
10. Ernest Laskowski
11. Dominik Maślanka
12. Karol Maziarz
13. Grzegorz Nagajek
14. Bartek Piasecki
15. Maciej Suszek
16. Kamil Waszczuk
17. Karol Wójcik
18. Bartosz Żdanowicz

Dodał: Adi, dnia 10.09.2016 , 17:48

Norbert Rabaniuk nie jest już trenerem TĘCZY!

Po nieudanej serii meczów Tęczy Kraśnik, za stery żółto-zielonej łodzi powrócił Wiesław Dydo, ale Norbert Rabaniuk nadal będzie kontynuował pracę w naszym klubie

Wieloletni trener seniorów Tęczy zastąpił na stanowisku Norberta Rabaniuka, który po wtorkowym zebraniu zarządu (w którym uczestniczył oczywiście między innymi Norbert Rabaniuk) przestał być trenerem seniorów. Znany i charyzmatyczny szkoleniowiec w porozumieniu z działaczami klubu postanowił skupić się tylko na szkoleniu dzieci i młodzieży. Przypomnijmy że trener Rabaniuk jest prekursorem pierwszej Akademii Piłkarskiej MAXI RABA w Kraśniku a od niedawna rozpoczął współpracę z kraśnicką Tęczą. Po porozumieniu Tęcza – Akademia ,przygotowuje dwie grupy młodzieżowe, które już niebawem zadebiutują w rozgrywkach ligowych pod banderą Tęczy Kraśnik. „Umowa z trenerem Rabaniukiem, kiedy obejmował drużynę była bardzo jasna i czytelna dla obydwu stron. Obaj zdawaliśmy sobie sprawę, że okres pracy z seniorami jest ograniczony a współpraca Tęczy z Akademią to nasz cel, który będziemy kontynuować. Dziękuję za podjęcie rękawicy jaką było objęcie stanowiska trenera seniorów ale przed nami kawał solidnej pracy do wykonania na rzecz młodzieży. Jak ułoży się współpraca Tęcza-Akademia MR, tego nie wiem ale jestem dobrej myśli. Witamy ponownie trenera Wiesława Dydo, który jest dla Tęczy, jak niegdyś Alex Ferguson w Menchesterze United. ” – komentuje prezes klubu Jacek Sarna.

Dodał: Adi, dnia 09.09.2016 , 17:37

<< Poprzednia strona
Nastepna strona >>

Powered by CuteNews

Drużyna M Pkt
1. Orzeł Urzędów 4 10
2. Sygnał Chodel 4 10
3. LKS Stróża 4 9
4. Iskra Krzemień 4 8
5. Błękitni Kierz 4 7
6. GLKS Potok Wielki 4 7
7. LKS Poniatowa Wieś 4 7
8. Stal II Kraśnik 4 6
9. Ruch Popkowice 4 5
10. GKS Gościeradów 4 4
11. GUKS Modliborzyce 4 3
12. Tęcza Kraśnik 4 1
13. Kamex Polichna 4 1
14. LKS Kowalin 4 0
powered by © Tabelkownik 1.5




















wyniki na żywo Mecze na żywo



Copyright & Designed by Szpiegu & mazaq